Translator

Popularne posty

Odwiedzający

Polecany post

MagnetarTechProject - astronautyka drogą bez odwrotu

Już od siódmego roku życia dzięki dziecięcej pasji rozbudzonej dziwnymi dla mnie wtedy powtarzającymi się snami, pełnymi futurystycznych wiz...

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie
Niezależnie od narzuconych przez system schematów myślenia, w czasach masowego zwiedzenia a raczej informacyjnej wojny, w oparciu o logikę i filozofię, drogą wiodącą pomiędzy nauką, przypominającą miejscami fantazję bądź religię a teoriami spiskowymi będącymi formą obrony społecznej przeciw manipulacjom systemu, jako osoba od urodzenia nie asymilująca się ze skrzywionym humanistycznie społeczeństwem, postaram się oddzielić informacyjne ziarno od plew dla nowej cywilizacji, prawa, nauki i technologii. Kłamstwo zawsze jest skomplikowane, a prawda jest tak prosta, jak Wszechświat, który wiecznie i niezmiennie posiada jedno źródło i prawo.

04 listopada, 2024

Stanisław Lem













Twórczość S. Lema porusza tematy takie jak: rozwój nauki i techniki, natura ludzka, możliwość porozumienia się istot inteligentnych czy miejsce człowieka we Wszechświecie. Dzieła Lema zawierają odniesienia do stanu współczesnego społeczeństwa i refleksje naukowo-filozoficzne na jego temat. Niektórym ze swoich utworów nadał charakter groteskowy.

Jest najczęściej tłumaczonym polskim pisarzem, a w pewnym okresie był najbardziej poczytnym nieanglojęzycznym pisarzem S-F, mimo małego odbioru w Stanach Zjednoczonych. Jego książki przetłumaczono na ponad 40 języków, osiągnęły łączny nakład ponad 30 milionów egzemplarzy.

Był kandydatem do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Ostatecznie przyznano ją jednak Czesławowi Miłoszowi w 1980.

Był odznaczony między innymi medalem „Gloria Artis” i najwyższym polskim odznaczeniem państwowym Orderem Orła Białego. Jego nazwiskiem nazwano planetoidę oraz pierwszego polskiego satelitę naukowego.

Ukończył medycynę, ale nigdy nie podjął pracy jako lekarz.
Na jego twórczość miała wpływ trauma II Wojny Światowej, któą potem wyrażał w swoich powieściach na różne sposoby... 
 
Cytaty:

"Nie żałuj, nigdy nie żałuj, że mogłeś coś zrobić w życiu, a tego nie zrobiłeś. Nie zrobiłeś, bo nie mogłeś."

"Nikt nie może być mi bliższy ode mnie, a ja, ja jestem sobie czasem taki daleki..."

"O tym, że się jest szczęśliwym, wie się dopiero potem, kiedy to minęło. Człowiek żyje zmianą."

"Teorie naukowe to psychiczna guma do żucia."

Szpital Przemienienia





"Wcale nie chcemy zdobywać kosmosu, chcemy tylko rozszerzyć Ziemię do jego granic. Jedne planety mają być pustynne jak Sahara, inne lodowate jak biegun albo tropikalne jak dżungla brazylijska. Jesteśmy humanitarni i szlachetni, nie chcemy podbijać innych ras, chcemy tylko przekazać im nasze wartości i w zamian przejąć ich dziedzictwo. 
Mamy się za rycerzy świętego Kontaktu. To drugi fałsz. Nie szukamy nikogo oprócz ludzi. Nie potrzeba nam innych światów. Potrzeba nam luster. Nie wiemy, co począć z innymi światami. Wystarczy ten jeden, a już się nim dławimy."

"Człowiek, wbrew pozorom, nie stwarza sobie celów. Narzuca mu je czas, w którym się urodził, może im służyć albo buntować się przeciw nim, ale przedmiot służby czy buntu jest dany z zewnątrz. Aby doświadczyć całkowitej wolności poszukiwania celów, musiałby być sam, a to się nie może udać, gdyż człowiek nie wychowany wśród ludzi nie może się stać człowiekiem."

"(...) nauka zajmuje się tylko tym, jak się coś dzieje, a nie dlaczego coś się dzieje(...)".

"- Co będziemy robili? - spytała.- To, co się robi w nocy: spać.
- Kris.
- Co?
-Może zrobię ci nowy okład.
- Nie, nie trzeba. Nie trzeba... kochanie.
Kiedy to powiedziałem, sam nie rozumiałem, czy udaję, ale naraz w ciemności objąłem na oślep jej smukłe plecy i czując ich drżenie, uwierzyłem w nią. Zresztą nie wiem. Wydało mi się nagle, że to ja ją oszukuję, a nie ona mnie, bo jest tylko sobą.
Zasypiałem potem jeszcze kilka razy i wciąż z drzemki wyrywał mnie skurcz, łomocące serce uspokajało się powoli, przyciskałem ją do siebie, śmiertelnie znużony, badawczo dotykała mojej twarzy, czoła, bardzo ostrożnie, sprawdzając, czy nie mam gorączki. To była Harey. Innej, prawdziwszej nie mogło być.
Po tej myśli coś odmieniło się we mnie. Przestałem walczyć. Prawie natychmiast usnąłem."

"Człowiek może ogarnąć tak niewiele rzeczy naraz; widzimy tylko to, co dzieje się przed nami, tu i teraz; unaocznienie sobie równoczesnej mnogości procesów, jakkolwiek związanych ze sobą, jakkolwiek się nawet uzupełniających, przekracza jego możliwości. Doświadczamy tego nawet wobec zjawisk względnie prostych. Los jednego człowieka może znaczyć wiele, los kilkuset trudno jest objąć, ale dzieje tysiąca, miliona nie znaczą w gruncie rzeczy nic..."

Solaris





"Ludzie nie pragną nieśmiertelności - podjąłem po chwili. - Nie chcą tylko, po prostu, umierać. Chcą żyć, profesorze Decantor. Chcą czuć ziemię pod nogami, widzieć chmury nad głową, kochać innych ludzi, być z nimi i myśleć o tym. Nic więcej."

"Teologowie dychtońscy (...) nie mogli pojąć, czemu ludziom przykro myśleć o tym, że ich kiedyś nie będzie, a nie jest im tak samo przykro rozmyślając o tym, że ich przedtem nigdy nie było."

"LEM jest to skrót nazwy LUNAR EXCURSION MODULE, czyli eksploracyjnego pojemnika księżycowego, który był budowany w USA w ramach "Projektu Apollo" (pierwszego lądowania na księżycu). LEM był wprawdzie zaopatrzony w mały móżdżek (elektronowy), urządzenie to służyło jednak wąskim celom nawigacyjnym i nie mogłoby napisać ani jednego sensownego zdania. O żadnym innym LEMie nic nie wiadomo."

"...nie doceniłem głupoty panującej nam dziś mądrości. W naszej epoce - opakowań - liczy się etykieta, a nie zawartość..."

Dzienniki Gwiazdowe





"Ja się tu chyba powieszę - pomyślał. Nie wpadło mu do głowy, że wobec braku ciążenia nawet takie wyjście nie jest możliwe."

Opowieści o Pilocie Pirksie






"Każdy człowiek jest tedy jakby główną wygraną na loterii, i to na takiej, na której wygrywa jeden los na ich teragigamegamulticentyliony. Dlaczego nie wyczuwamy na co dzień tej astronomicznie monstrualnej znikomości szans własnego i cudzego przyjścia na świat? Dlatego, odpowiada profesor Kouska, ponieważ nawet to, co najnieprawdopodniej zachodzi, skoro zachodzi, to zachodzi! A także, ponieważ na zwyczajnej loterii widzimy mrowie losów pustych i ten jeden, który wygrywa; natomiast na egzystencjalnej loterii losów przegrywających nie widać. "Puste losy są na loterii bytu niewidzialne!" - tłumaczy profesor Kouska. Przegrana na tej loterii to wszak tyle, co nieurodzenie, a kto się nie urodził, tego nie ma ani troszeczkę."

Doskonała Próżnia






"Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas."

"Niezwyciężony”, krążownik drugiej klasy, największa jednostka, jaką dysponowała baza w konstelacji Liry, szedł fotonowym ciągiem przez skrajny kwadrant gwiazdozbioru."

Niezwyciężony






"Najłatwiej oczywiście zwalić wszystko na diabła i powiedzieć, że to on osobiście jest odpowiedzialny, że zło wstrzykiwane jest naszemu gatunkowi przez jakieś osobowe Belzebuby. Mnie się zdaje, że ono jednak siedzi w nas i że całkowicie go usunąć nigdy nie zdołamy."

"Zwiastowanie i dzieworództwo? Może i było, ale powinna się w takim razie urodzić dziewczynka, skoro brakło męskiego chromosomu."

Świat na krawędzi





"Idiotów uszczęśliwić można byle czym, z rozumnymi jest gorzej. Rozumowi niełatwo dogodzić. Rozum bezrobotny to wprost jedna zmartwiona dziura, nicość, potrzebne mu są przeszkody. Szczęśliwy przy ich pokonywaniu, zwyciężywszy, wnet popada we frustrację, a nawet wariację. Trzeba mu więc stawiać przeszkody wciąż nowe, podług jego miary."

"Gdy nęka cię garb i pokręcenie, a zarazem wierzysz, że jesteś taki, bo w tej postaci pragnął cię Przedwieczny i plan twego pokręcenia wypełniał mgławicę Jego zamysłów jeszcze przed stworzeniem świata, łatwo się wtedy ze swym stanem pogodzisz. Ale gdy ci powiedzą, że to jeno skutek pośliźnięcia się paru atomów, co nie powskakiwały na właściwe miejsca, cóż ci pozostaje prócz nocnego wycia?"
 ( xd )

"Dwa są rodzaje mądrości: jedna umożliwia działanie, druga zaś od takowego powstrzymuje."

Cyberiada





"Marzenia zawsze zwyciężają rzeczywistość, gdy im na to pozwolić."
 
Kongres Futurologiczny





"Cokolwiek robimy bowiem, robimy w życiu, i doświadczenie pokazuje, że matematyka również nie jest azylem doskonałym, ponieważ mieszkaniem jej jest język."

"Mądrze skonstruowany telewizor upowszechnia intelektualną brednię, wspaniałe techniki komunikacyjne służą temu, żeby, zamiast upić się na swoim podwórku, przebrany za turystę debil mógł to samo uczynić w pobliżu bazyliki Świętego Piotra."

Głos Pana





"Z chrześcijańskiej miłości bliźniego wyprowadzono konieczność masowych rzezi innowierców, rozrywania końmi bogobojnych interpretatorów Ewangelii, grabienia bliźnich, uprowadzania niewolników, a mówiąc sumarycznie, nie ma tak wymyślnej zbrodni, której by nie dokonano pod auspicjami miłości oraz bojaźni Bożej."

Wizja Lokalna





"(...) dziś nie ma już tragedii. Nie ma nawet jej szansy. Zlikwidowaliśmy piekło namiętności, a wtedy okazało się, że za jednym zamachem i niebo przestało istnieć. Wszystko jest teraz letnie (...)"

Powrót z Gwiazd




Magnetartechproject - perspektywy rozwoju interplanetarnej cywilizacji.

 






Przedstawiona tu zebrana wiedza i pomysł projektu jest moją osobistą reakcją wynikającą z wyraźnie widocznego już upadku obecnej nieudolnie zorganizowanej cywilizacji wojny i rywalizacji i odpowiedzią na działania globalistów. Mamy dwie możliwości wyboru:

Czekać aż ”mądrzy inaczej„ czyli wszelkie elity w tym masoni którzy zapomnieli do czego pierwotnie zostały powołane ich kluby, zmodernizują cywilizację bolesnym dla zwykłych ludzi kosztem w nie wiadomo jak idiotyczną karłowatą, niewolniczą, urągającą ludzkiemu rozumowi formę, albo zorganizować się oddolnie jako zjednoczona społeczność i ustalić jak kreatywnie i w duchu wolności rozwiązać problem ludzkiej dotychczas, ogólnie mówiąc ślepej egzystencji i... 

zacząć działać.

Nasza obecna egzystencja globalnie podobna jest do kursu okrętu pozbawionego steru, sternika i kapitana podczas sztormu o sile 10 w skali Beauforta. Przy czym jeśli mamy szukać winy, winien jest zarówno zwykły codzienny szary konsument z jego mniej lub bardziej świadomymi wyborami jak i bogaty podążający za potrzebami tego konsumenta producent. Bogaty jak i biedny. Każdy bez wyjątku pracował na to co obecnie widzimy i stało się naszym udziałem. Zarówno nieprzemyślaną produkcją czego popadnie, jak i równie nie przemyślaną konsumpcją i bierną akceptacją świata ewoluującego w mafijne struktury zachowując status quo. Przykładowo gdyby nie kupowano produktu WINDOWS, bo przecież zawsze obok był darmowy LINUX, Bill Gates nie rozpędziłby się w swojej mizernej świadomości wyniesionej z podrzędnego Collegeu i nie miał pieniędzy na fabryki dla idiotycznych szczepionek podczas gdy każde dziecko wie że człowiek posiada własny system immunologiczny i nie szczepienia na wszystko a wzmacnianie tego systemu zdrową dietą, przyniesie jedyny dobry bo trwały i naturalny efekt. Ale przecież system monetarno-kapitalistyczny musi ogłupić ludzi i wywoływać problemy tam gdzie ich nie ma aby na nich zarabiać. A wystarczyłoby wesprzeć naturę w jej działaniu co w istocie polegałoby nawet na powstrzymaniu się od tworzenia przeszkód dla jej działania. W mniemaniu dyżurnego psychopaty świata, szczepienia to sposób na wyregulowanie współczynnika demograficznego zwłaszcza w Afryce. Tak racjonalizuje i dorabia sobie szlachetną ideologię tego niewątpliwie dochodowego, oczywistego biznesu. Takie fałszywe zachowanie zakrawa co najmniej na schizofrenię i nie jest zauważalne a nawet jest akceptowalne przez większość ludzi..
W tym momencie cisną się na usta niecenzuralne słowa.

Celem opisanej tu inicjatywy dla poprawy a w zasadzie gruntownej zmiany sytuacji w miejsce wspomnianego wyżej idiotycznego działania elit jest o wiele lepszy i technologicznie prosty koncept utworzenia na Ziemi globalnego habitatu poprzez doprowadzenie po dnie morskim z Antarktydy, która jest naturalnym globalnym rekuperatorem wody, dwóch nitek wodociągu wykonanych z polipropylenu lub innego nie inwazyjnego plastiku a w ostateczności z betonu. Jednej nitki do obu Ameryk a drugiej do Australii i Azji. Zbudowanie sieci rurociągów z wodą na wzór genialnego pomysłu jakiego chciał dokonać zamordowany na zlecenie izraelitów przez USA Muammar Kaddafi, uważam za najważniejsze na przecież wodnej planecie na której brak wody byłby drwiną z ludzkiej inteligencji. Postulat aby nigdzie nie zbrakło czystej wody pitnej jest nieodzowny dla bezpieczeństwa całej cywilizacji jeśli chcemy przetrwać możliwe susze spowodowane zwiększeniem nieznanej nam długofalowo aktywności elektrycznej Słońca oraz doraźnie uniknąć deficytów wody pitnej i chorób zakaźnych wywołanych niedostatkiem higieny...
Uważam za konieczne doprowadzenie czystej słodkiej wody do terenów zurbanizowanych a dla wspomagania nawodnienia terenów rolnych, leśnych i pustynnych jak Sahara i innych nieużytków w pobliżu zwrotników Raka i Koziorożca które są przesuszane ze względu na prostopadły kąt padania światła słonecznego wynikający z mechaniki orbity naszej planety można oprócz tego użyć odsalania wody z oceanu, rekuperacji wilgoci z powietrza oraz tego co dotychczas czyli oczyszczanie ścieków lecz dla innych niż komunalne procesów technologicznych i produkcyjnych. Gdy do tego dołączymy przekształcenie wszelkich pustynnych lub półpustynnych nieużytków do budowy hermetycznych ogrodów dla produkcji żywności pod ciśnieniem, w oparciu o elektro-kulturę czyli wykorzystanie prądu elektrycznego do skutecznej i wydajnej uprawy roślinnej żywności, można mówić o rozwoju cywilizacji w interplanetarną formę.
Możliwość wytworzenia żywności z zapasem dla 100 miliardów ludzi jest pierwszym celem takiej cywilizacji i moim zdaniem o wiele prostszym, pokojowym nie łamiącym niczyjej wolności działaniem niż medyczna wprowadzana terrorem depopulacja za pomocą szczepionek. Przyrównując to bezprecedensowe globalne zjawisko do reakcji personalnej, działanie takie wygląda mi na zbędną panikę czy wręcz histerię z powodu ułamka procenta nie mającego na nic wpływu naturalnego gazu CO2 . Ot nauka sama siebie okpiła.
Woda na Antarktydzie jest słodka i nie zamarza, ponieważ jest pod zwiększonym ciśnieniem, wywoływanym przez miliony ton lodu, które je przykrywają. Na dodatek jest silnie nasycona tlenem, około 50 razy bardziej niż w zwykłych jeziorach na powierzchni. Skoro po dnie morskim można prowadzić zbędne wobec mojego stanu wiedzy  i toksyczne w razie awarii ropociągi, to gdzie jest problem z poprowadzeniem wodociągu? 

Całkowicie zbędna wtedy staje się dotychczasowa koncepcja odwróconej logiki stosowania toksycznej chemii i ryzykownych eksperymentów chemicznych czy genetycznych zarówno na ludziach jak i roślinach. Człowiekowi przy obecnym marnym stanie wiedzy nie wolno manipulować w bardzo skomplikowanym i będącym poza zasięgiem rozumu naukowców z bożej łaski, "oprogramowaniu" natury zwłaszcza że dotychczasowa wiedza naukowa o kodzie DNA i jego pełnej roli to mitologia ponieważ nie znamy wszystkich czynników wpływających na ten kod a jest nim nawet myśl.  
Stosując ten typ pozyskania wody uzdatnionej przez naturalny biegunowy filtr lodowy można powstrzymać klęski głodu i migracje ludzi po całym globie z ich trwałych siedlisk z powodu deficytu żywności jakie sztucznie wygenerowane przez elity miały miejsce niedawno i naturalnie w dalekiej przeszłości, katastrof regionalnych, jakichkolwiek antyhumanitarnych działań wojennych i innych manipulacji. Fakt że nic się w tym kierunku nie robi, zdradza prawdziwe intencje kapitalistów. Przecież im więcej problemów na świecie tym lepiej dla biznesu... poza tym jak widzimy elity polityki, biznesu i nauki wcale nie mają żadnego konstruktywnego pomysłu na zabezpieczenie przyszłości ludzkości poza zniszczeniem rodzaju ludzkiego w całości lub chociaż utraceniem potencjału jaki daje duża liczba pracowników dla budowy interplanetarnych  i interstellarnych kosmicznych miast - habitatów.
Opanowanie technologii w tak trudnym do wykorzystania terenie jak lodowy i pustynny da pewność że w zakresie produkcji żywności powiedzie się przyszła misja kolonizacji Marsa która nie będzie koniecznością a jedynie kolejną możliwością.

Projekt który tu przedstawiam niestety nie zrealizuje się sam. Wymaga zaangażowania tysięcy jak nie milionów ludzi. Jest jednak najlepszym możliwym dostępnym rozwiązaniem bez większych konsekwencji dla wszystkich potencjalnych beneficjentów jeszcze możliwej do osiągnięcia przyszłej cywilizacji kosmicznej.

Zasadniczym celem projektu Magnetartechproject jest produkcja technologii antygrawitacyjnej dla transportu powietrznego i astronautycznego co usprawni znacznie codzienną egzystencję i uprości utrzymanie naziemnej infrastruktury, zwłaszcza drogowej. Jakiś procent ludzi nie zdecyduje się nigdy na transport lotniczy i powietrzny samochodowy więc ilość i szerokość dróg będzie mogła zostać z czasem znacznie zredukowana.
Jest to w istocie modernizacja obecnej cywilizacji, nazwijmy ją „2 D” przez korekcję, wynikającą z przeskoku technologicznego jaki wiąże się z zastosowaniem antygrawitacji co niejako wręcz katapultuje nas do poziomu kosmicznej - interplanetarnej cywilizacji „3 D”, która jest celem samym w sobie i koniecznością, ponieważ w miarę wzrostu populacji budowa kosmicznej cywilizacji jest logiczną konsekwencją.
Patrząc perspektywicznie po tym co się tu stało (odjaniepawliło tudzież odjebało mówiąc po polsku), przyszłe regularne depopulacje moim zdaniem są jak bieganie chomika w kołowrotku zwłaszcza że tego nawet teraz można było uniknąć gdyby ci ludzie na prawdę mieli mózgi i nimi się dokładniej zastanowili...
Modernizacji możemy dokonać wykorzystując maksymalną ilość obecnych odpadów, podnosząc wydajność produkcji energii jak i transportu a nadwyżka zysków z produkcji tej technologii pozwoli zrewitalizować znaczną ilość powstałych przez rewolucję technologiczną XX wieku nieużytków na planecie dla produkcji żywności gdzie obecnie ”uprawia się„ baterie słoneczne i wiatraki, tak aby produkcja była możliwa w razie potrzeby nawet na powierzchni wodnej, pustynnej czy na biegunach i nie mówię tu tylko o naszej planecie czy Marsie. Miejsca w kosmosie jest pod dostatkiem. Lasów na Ziemi z powodu uprawy palmy olejowej na tani i toksyczny olej palmowy też wycinać nie trzeba... Nie w taniości a w jakości produkcji upatrujmy sensu istnienia. Ani komunizm ani socjalizm nie gwarantuje jakości gdy oba opierają się o pieniądz. Za pomocą produkcji darmowej energii można podważyć i załamać sens istnienia pieniądza ponieważ to pieniądz jest generatorem fałszywych potrzeb i problemów tej peryferyjnej i zaściankowej względem naszej galaktyki...  cywilizacji.

Nie jest to łatwy cel ale droga do niego jest po pierwsze konieczna, gdy nie chcemy bezsensownie ograniczać przyrostu ludzkiej populacji o której przyrost wcześniej wszyscy się przecież mniej lub bardziej świadomie starali. Reorganizując zasoby można na Ziemi utrzymać nie 10 a jak wspomniałem nawet 100 milionów ludzi i nie jest to krytyczny limit. Tymczasem panujący nam miłościwie ”indioci„ chcieli populację wytępić i jeśli się dyżurnemu pseudointeligentowi Gatesowi coś pokiełbasi w rachunkach to być może nawet w pobliże zera a jest takie ryzyko. A jak wiadomo nauka obecnie oparta jest na wielu nowoczesnych religijnopodobnych zabobonach jak ten związany ze szkodliwością CO². 
Oto wzór na DE...populację wg Gatesa:

P x S x E x C = CO² 

People – liczba ludności na świecie,
Services – usługi, z których korzysta ludność w uśrednieniu,
Energy – średni poziom zużywanej energii przez ludzi,
C – ilość CO² emitowanego na jednostkę energii (co jest oczywiście bez znaczenia bo CO² pobudza przyrost flory a w konsekwencji także fauny).

Doga upadku i wyczerpania możliwości tej feudalnej niewolniczej formy cywilizacji jest już bardzo wyraźnie widoczna w obecnych czasach, dlatego wraz z dostępem do przedstawionej tu technologii zwiększy się poziom wolności każdego człowieka jak na kosmiczną skalę przystało. Tym samym zminimalizuje to być może nawet do zera zachowania agresywne w całym społeczeństwie naszej planety. Stały pogłębiający się dyskomfort wynikający z wzajemnej zależności jednostki od innych jak też od systemu i wzrastającego deficytu zasobów oraz kosztów życia powoduje że człowiek przestawia się w agresywny tryb walki o byt i przetrwanie. To system wywołuje wśród ludzi odpowiednie dla jego głównego zarysu zachowania, nie odwrotnie więc to system najpierw trzeba zmienić a nie batożyć za występki człowieka. Człowiek dostosowuje się do zastanego systemu, nie rodzi się zły. Gdy każdy zobaczy otaczający go porządek wtedy zmieni się sam. Stąd pomysł na firmę-system w której każdy zatrudniony będzie miał dostęp do tej technologii pod warunkiem przestrzegania prostych zasad opisanych w innym poście na temat wolności.
Czy nauka NA PEWNO rozwija cywilizację? Czy medycyna NA PEWNO służy zdrowiu? W kapitalistycznym świecie gdzie im trudniejsze warunki gospodarcze z powodu inflacji i długu, tym bardziej liczy się zysk i walka o byt często kosztem ofiar wśród konkurencji? Nie jestem pewien.... Powiem więcej. Jestem pewien że nie !!! 
Technologię postrzega się niezmiennie jako coś cudownego a najczęściej jest to coś ułomnego. Gdy medycynę połączy się z prawem tak jak wymarzył sobie Bill Gates, powstanie medyczna policja. Co wtedy? Widzieliśmy już przedsmak takiego działania gdy policja biła i aresztowała ludzi za brak maseczek, które - co śmieszne - nic nie dają fizycznie poza niedotlenieniem a więc zagrzybieniem płuc i wrażeniem że mamy pozór ochrony w improwizowanym stanie wyjątkowym na wzór placebo. A jak wiemy, stres pogarsza tylko właściwości obronne organizmu. Taki oto "dobrostan" potrafi zaserwować obecny system społeczeństwu. Jedynym plusem jest to że może garstka ludzi obudzi się pod wpływem tego sztucznie wygenerowanego stresu i zbuduje coś innego. 
Władza = mafia - czytaj rak społeczny. Przecież to są tacy sami ludzie jak cała reszta. Wychowaj człowieka bez wiedzy, dyscypliny i silnej woli to ci się stoczy niżej niż byś myślał. Czy prawo służy sprawiedliwości? Czy szkoła uczy mądrości?
Każda kolejna dekada to hodowla coraz nowszej formy głupoty i debilizmu w społeczeństwie.
Upgread-u brak a jak wiemy, wszystko co jakiś czas należy posprzątać czy odkurzyć. I ten czas nadchodzi. Cywilizacja posprząta samą siebie. Ziarno wreszcie oddzieli się od plew. Nie będzie miejsca na obecną dystopię.

W związku z tym że nasza "półboska" i zarazem "pół-małpia" cywilizacja trwa resztką sił a nic spektakularnego poza wyzyskiem jednych przez drugich się nie zrealizowało od dłuższego czasu do teraz, należy się spodziewać że każdy kolejny osiągnięty poziom technologiczny, jak zwykle zostanie użyty najpierw PRZECIWKO człowiekowi. Teraz już nie wystarczy szabelka, karabin i koktajl Mołotowa. Teraz wróg stał się niewidzialny. Wróg pozorny oczywiście bo nie natury należy się bać a ludzi z wypaczoną inteligencją i pieniędzmi ale bez humanizmu pokroju Billa Gatesa oraz ludzkiego pseudo-prawa sprzecznego z naturalnym i wszelkich biochemicznych technologii ukrytych w laboratoriach dla późniejszej regularnej depopulacji. Dopiero po bolesnym przerobieniu obecnego etapu jak zwykle okaże się że jednak człowiek mądry jest po szkodzie i tylko wespół z naturą możemy tworzyć konstruktywną technologię i szczęśliwą cywilizację która nie szkodzi ani naturze ani człowiekowi. Na razie jednak ten poziom majaczy gdzieś daleko na horyzoncie. I Aby to piękne marzenie o bosko zorganizowanej cywilizacji przyspieszyć należy wreszcie zrobić COŚ INACZEJ. Jak to ojciec chrzestny obecnej obłędnej fizyki powiedział :

"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów"

Obopólna zgoda szczytu i podstawy piramidy społecznej na globalne drwiny z oczywistej logiki i brak wytyczonych fundamentów wolności (tak jak z miłością- każdy zna to słowo ale nikt nie wie jak powinna wyglądać) spowodowała że skala porażki socjalno-kapitalistycznego eksperymentu zaczęła się niebezpiecznie pogłębiać. Były dwie wojny, pandemie świńskiej, ptasiej grypy i inne (sztucznie)generowane dla zysku problemy. Wszystkie te problemy przyszły między innymi dlatego że system jest nakierowany na ekskluzywny kapitalizm a masowy socjalizm. Ciągłą sprzedaż niepotrzebnego często byle gówna, wciskanego masom ludzkim. A ponieważ szkoła nie uczy niczego ważnego, jedynie jak zostać leniwym egoistycznym i rywalizującym człowiekiem, zapomniano zadbać o porządek, choćby bio-degradowalne opakowania przykładowo z plastiku konopnego. 
Zrobił się nieziemski syf a wystarczyło zadbać od razu PRZY STARCIE PRODUKCJI o recykling od strony technicznej. Od strony humanistycznej wystarczyło zadbać o kursy i egzaminy dla rodziców aby się społeczeństwo samoistnie nie patologizowało w szczurzych warunkach miejskiej betonozy. Kto ponosi odpowiedzialność za ten cały syf? 
Bogaci myślą że posiadanie pieniędzy kwalifikuje ich automatycznie do humanistycznie ponadprzeciętnego statusu w kwestii wiedzy czy mądrości. Nic bardziej błędnego. Nie wiedząc co zrobić z biednymi konsumentami zaśmiecającymi planetę, oparli się o patologiczną naukę łasą na granty i noble, rozgłaszającą brednię że jedynym problemem dla cywilizacji i natury jest nadmiar CO².
Ale problem leży w tym że CO² nie ma NIC WSPÓLNEGO z degradacją środowiska czy klimatem. Klimat zmienia się na chłodniejszy w związku z przejściem jednego z wielu różnej długości także nie znanych nam cykli Słońca w minimum jego aktywności z okresem co 40 lat. Z prognozowania wykresu plam słonecznych nastąpi to w około 2045 roku. Więc zadbałbym tu wręcz o docieplenie wszystkiego co się da albo zejście do podziemnych miast jak już wcześniej bywało.

Innym problemem jest brak informacji społecznej jak ludzie mają zadbać o środowisko i ogólnie jak mogą stać się bardziej odpowiedzialnymi za cywilizację a bogaci ponieważ już się dorobili, śmiało przystąpili do depopulacji bo na co wielkiemu biznesowi ludzie którzy żyją tylko po to by jeść i trwać bez większej kreatywności? Zorientowany na pieniądz system, nic z nich nie ma. Więc zamiast poradzić sobie z problemem doinformowania społeczeństw i braku technologii recyklingu, wolą egoistycznie przeprowadzić w to miejsce recykling populacji bo przecież taniej i prościej...

Cywilizacja zatrzymała się w pół kroku i pozostają jedynie dwa wyjścia. Szybki krok naprzód w oparciu o rozwój technologii darmowej energii bez wydobycia w tym celu jakichkolwiek kopalin. 
Albo krok do tyłu jak proponuje Bill Gates- redukcja i kontrola liczebności populacji, w pakiecie socjal z dochodem gwarantowanym, w tej sytuacji jednak czeka nas jedynie zapaść struktur społecznych. Ja wybieram krok do przodu - w przestrzeń kosmiczną gdzie nie będą już potrzebne żadne limity, aborcja i inne para-socjalistyczne, totalitarne regulacje. Proponowany socjalizm globalny to stagnacja. Taka sama jak socjalizm regionalny. Także kapitalizm nie jest jakąś alternatywą i panaceum na obecne problemy, ponieważ to właśnie wielki biznes rozwarstwia społeczeństwo, nie wspierając konstruktywnych dalekosiężnych przedsięwzięć a tylko te które przynoszą doraźny zysk, nie zakłócając przy tym bieżącej koniunktury podtrzymywanego deficytu.

Projekt "Magnetartechproject" jako jedyny prowadzi w kierunku pozwalającym na trwałe i stabilne rozwiązanie problemów powstałych z powodu ukrytych lub na bieżąco maskowanych wad obecnego pseudo-wolnościowego systemu na całym świecie. Problemów coraz bardziej degradujących całe społeczeństwa a także spowalniających wszechstronny rozwój ludzkiej świadomości, technologii i prawdziwej wolnej nauki, zamiast realizować prawdziwy potencjał oraz najważniejsze potrzeby całej ludzkości.

System monetarny okazał się już dawno nieefektywny w swoim działaniu. Porównałbym go do funkcji "ssania" w starszego typu pojazdach spalinowych. O ile początkowo pozwala ona na uruchomienie pojazdu, o tyle z czasem, gdy pojazd się rozpędzi należy ją wyłączyć, ponieważ dalsza jazda może zakończyć się destrukcją układu napędowego. Co do głównej wady systemu, receptą na naprawę jest wycofanie z niego elementu tzw. władzy. Przeczy to zjawisko społeczne z resztą Konwencji Praw Człowieka. W żadnym wypadku nie można w nowym świecie przyjmować ani ustalać istnienia dotychczasowej feudalnej formy władzy w postaci rządów państwowych ani tzw. rządu światowego i pochodnych tajnych czy jawnych stowarzyszeń stawiających siebie ponad innymi. Konieczna jest wymiana archaicznego i kompletnie nieefektywnego kastowego, mafijnego konglomeratu wytworzonego kapitalistycznym wyzyskiem mas ludzkich, jakim z czasem stała się tzw. władza. Stawianie ludzi ponad innymi ludźmi z zasady jest widziane jako łamanie praw człowieka.

Zwłaszcza że twór ten zwany władzą, a raczej nowotwór można dziś zastąpić demokracją całkowicie bezpośrednią i przywrócić  każdemu człowiekowi w formie bezpłatnego, elektronicznego systemu zarządzania on-line, zawierającego zautomatyzowane i zrobotyzowane linie elektroniczne i programy informatyczne, zdolne do selektywnej optymalizacji produkcji i dystrybucji wszelkich zasobów oraz technologii dla całej planety na poziomie miast, gmin, regionów, krain, kontynentów i w końcu całego globu, w zależności od celu i zasięgu inwestycji określonych wcześniej głosowaniem. Swoją drogą, to, że dotychczas istnieje w słowniku i funkcjonuje pojęcie władzy jest jakimś archaizmem, przeoczeniem w dzisiejszych rzekomo oświeconych czasach, a ludzie chcący władać innymi bez ich wyraźnej zgody, czy też inni przemocowi ludzie, powinni być co najmniej podejrzani o ogólnospołeczną szkodę i wyizolowani ze społeczeństwa poprzez najlepiej banicję. Kiedyś wysyłano przestępców do Australii ale być może za niedługo można będzie wysłać ich na kamienne pustynie Marsa.

Propagowanie mądrości, ekologicznego stylu życia, konstruktywnego sposobu myślenia, logicznego tworzenia prawa oraz upowszechniania nauki astronomii, astronautyki i astrofizyki wśród młodzieży, poszerzającego świadomość i horyzonty rozumowania wydaje mi się dużo lepszym pomysłem wycelowanym w przyszłość cywilizacji niż dalsze utrzymywanie opisanego spowalniającego rozwój cywilizacji, otępiałego własnym zyskiem aparatu władzy i realizowanie ich zasugerowanego, jak w błędnym kole, równie błędnymi naukowymi wnioskami, pomysłu depopulacji zwanej nowym porządkiem. Pseudo-porządkiem uprzywilejowującym nie wiedzieć czemu te a nie inne osoby, jako tzw elity.
Co to znaczy być mądrym? Czym mądrość różni się od inteligencji? Okazuje się, że nauka nie znała do tej pory precyzyjnej odpowiedzi na te pytania. Grupa amerykańskich psychologów postanowiła to nadrobić. Wyniki ich pracy publikuje w czerwcowym numerze 2010 czasopismo "The Gerontologist". Jak można się domyślić z tytułu czasopisma, naukowcy raczej nie przewidują, "by rozum był przy młodości". 
Tym razem badania przeprowadzono nie na grupie przypadkowych ochotników, ale ankiety w tej sprawie rozesłano do blisko 60 ekspertów w różnych krajach, którzy publikowali wcześniej prace na podobne tematy. Mieli ocenić, jak bardzo konkretne cechy charakteru można wiązać z inteligencją, duchowością i właśnie mądrością. Eksperci w większości zgodzili się, że mądrość to cecha wyłącznie ludzka. Potwierdzili, że jest wyrazem osobistego rozwoju poznawczego i emocjonalnego, który opiera się na doświadczeniu. Zdaniem większości, mądrość jest cechą, której można się nauczyć, można ją też ocenić, nie można natomiast wzmocnić jej przy użyciu żadnych leków. Wśród ankietowanych dominuje przekonanie, że mądrość można kojarzyć przede wszystkim z empatią, moralnością i stabilnością emocjonalną. To nadal nie jest w pełni precyzyjna definicja, ale można ją uznać za wskazówkę, jak rozpoznać naprawdę mądrą osobę, gdy zdarzy się nam się ją spotkać. 
Uznawany za inteligentnego Bill Gates należący do światowej elity w swoim wystąpieniu w ramach tzw. konferencji Ted Talks wypowiedział się w sposób następujący „Jeśli wykonamy kawał na prawdę dobrej roboty to za pomocą szczepionek i planowania rodziny możemy zmniejszyć populację ludzką na świecie o 10 -15%”. Ale... czy to jest mądrość? Obecnie 15% populacji ludzkiej na świecie to około 1 miliarda. Jeśli przyjmiemy że szczepienia będą przeprowadzane co roku, daje to po ~15 latach ograniczenie populacji do 500 milionów.  Czy to wszystko na co stać, przedstawiciela podobno bardzo rozwiniętej cywilizacji? Nie wspominając o poziomie humanizmu na wysokości kreatury, oznaczałoby to zmarnowanie obecnego potencjału ludzkiego i nieprzypadkowej szansy na zbudowanie interplanetarnej cywilizacji. Ciekaw jestem co na ten temat dziś napisałby znany całemu światu z futurystyki, pisarz polskiego pochodzenia- Stanisław Lem, tak zakochany ponoć w nauce...

Zamiast idiotycznych działań pogłębiających degenerację środowiska planety którym jest też ludzkość, konieczna jest wręcz jego odbudowa i regeneracja przy zaangażowaniu całego dostępnego ~ 8 miliardowego „kapitału ludzkiego”, który moim zdaniem nie pojawił się bez przyczyny. Nie po to, aby się nawzajem wytępić. Nie aby ze sobą rywalizować i walczyć jak uczą tego dotychczasowe prymitywnie zorganizowane rockefellerowskie szkoły.
Dzisiaj potrzebna jest współpraca dla budowania bez-wojennej, bez-terrorystycznej (wojsko, agentury, policja), apolitycznej, bez-urzędniczej a więc bez-korupcyjnej, niekonsumpcyjnej i bez-państwowej cywilizacji. Teraz albo nigdy. Niestety, inwestycje w dziedzinie astronautyki uważanej ogólnie jeszcze za beletrystykę, mogącej pociągnąć za sobą ludzi i odwrócić sytuację pozyskaniem zasobów spoza planety, są mizerne w porównaniu z choćby tempem rozwoju i wielkością inwestycji w gałąź przemysłu militarnego, mimo że zupełnie nie służy on zrównoważonemu rozwojowi cywilizacji. 

Wzdrygamy się na myśl o wojnie, jednocześnie wpadając w zachwyt na pikniku militariów. A może najwyższy czas skończyć ze schizofrenią w rozumowaniu i postrzeganiu zjawisk? Taki zachwyt powinien mieć miejsce jedynie na widok elektrycznych maszyn umożliwiających podróże w przestrzeni kosmicznej jednak zainteresowanie społeczne potencjałem jaki astronautyka niesie dla całej cywilizacji jest na znikomym poziomie. Nie pozwalają na to wady "wrodzone" systemu jak masowa konsumpcja wątpliwej wartości "techno-gówna", generującego gigantyczny śmietnik, konieczność produkcji masowej ilości nietrwałych i często niepotrzebnych produktów w celu utrzymania na rynku zarówno wielkich koncernów jak i małych firm, tworzących morze, jak widać, nieporadnie utylizowanego śmiecia. Proces tworzenia miejsc pracy polega na tworzeniu problemu na który znajduje się rozwiązanie a przy okazji do tego rozwiązania tworzy się kolejne produkty i miejsca pracy i kolejne problemy i tak w kółko. Wiele problemów tej cywilizacji dałby się zastąpić jednym inteligentnym i mądrym rozwiązaniem zamiast kaskad czy wręcz wodospadów naprzemiennych problemów i pozornych bo niepełnych ich rozwiązań.

W rozwoju świadomej cywilizacji nie można się kierować zyskiem. To ślepa uliczka pozornie oficjalnej współpracy jednak w szczegółach tylko i wyłącznie rywalizacji. To że jest możliwość zarobienia pieniędzy nie znaczy, że jest to samo w sobie dobre i moralne, ale to trzeba jeszcze umieć zauważyć. 
Obecnie recykling wynosi niewielki procent wszystkich odpadów, co zużywa potencjalne zasoby planety mogące służyć do budowy nowej technologii dla międzyplanetarnej cywilizacji, dając realną szansę na jej przetrwanie. Przyczyny zanieczyszczenia środowiska naturalnego przerzuca się na rzekomy efekt cieplarniany, podczas gdy kosztami obciąża się zwykłego obywatela, który nie ma możliwości wpływu na kierunek rozwoju technologii.

Winę za sytuację ponoszą przede wszystkim naukowcy, choć dawno mogli podjąć odpowiednie kroki zapobiegające szybkiemu powstawaniu odpadów. To na nich spoczywa odpowiedzialność co producenci wprowadzają na tzw. rynek i jakie będą tego dalsze konsekwencje, więc problemy powstałe z powodu produkcji toksyn powinni usuwać na własny koszt. 
Paradoksalnie wbrew temu co twierdzi skorumpowana jak wszystkie inne instytucje nauka, CO² jest to czynnik zwiększający wzrost roślinności i wydajności upraw a także dotlenienie organizmu człowieka co wynika z samego procesu wspomnianej w projekcie metody normobarycznej. Twierdzi się się że ludzi jest za dużo w stosunku do możliwości zbudowanego systemu, podczas gdy ludność całego świata mogłaby z powodzeniem zmieścić się na terytorium Australii.

Czy my, ludzie coś przegapiliśmy? Czy może nauka jest spychana grantami w kierunku wygodnym biznesowi wielkich korporacji?
Opierając się o dorobek projektu systemu zasobowego ("The Venus Project") dzieła życia inż. Jacque Fresco, jest szansa na uruchomienie technologii dla cywilizacji interplanetarnej, odbudowę środowiska oraz przeorganizowanie ziemskiej cywilizacji w coś bardziej kreatywnego niż banalna egzystencja z perspektywą zamkniętego w czterech ścianach wirtualnego życia przed komputerem z dochodu gwarantowanego, przypominająca sceny z filmu "Idiokracja". Zamiast kosztownie, nieefektywnie i co gorsza bezpodstawnie zmniejszać ilość CO² w atmosferze albo militaryzować kraje lub też realizować inne równie głupie przedsięwzięcia naukowe nie mające podstaw w logice jak budowa kosztownych zderzaczy hadronów czy budowy elektrowni termojądrowych, wszelkie fundusze jak również zasoby można przeznaczyć choćby na odwrócenie zmian środowiska spowodowanych działalnością człowieka i na rozwój astronautyki elektromagnetycznej.

Są przesłanki że aktywność Słońca spadnie, powodując małą epokę lodowcową w przeciągu ok 40 lat, poznamy prawdę po nadchodzących okresach zimowych, choć osobiście nie zaobserwowałem globalnego ocieplenia czy oziębienia a jedynie efekt rozchwiania klimatu spowodowany skróceniem obiegu wody w przyrodzie wywołanym wycinką lasów, osuszaniem gruntów czy regulacją koryt rzek, co zwiększyło niewątpliwie ilość pozyskanego drewna, również ilość pożarów czy powodzi, natomiast nie ma nic wspólnego z ilością CO² który jest ZUPEŁNIE NATURALNYM gazem. Powodem rozchwiania klimatu są drastyczne różnice temperatur nad lądem, wywołujące huragany, tornada, gradobicia, powodzie, ogółem gwałtowne zmiany pogody spowodowane brakiem możliwości utrzymania wody przy powierzchni gruntu. Idealnie rozwiązują ten problem podmokłe łąki i lasy, które jednocześnie w ten sposób rozwijają liczebność owadów a wraz z nimi drobnej zwierzyny w tym szczególnie ptactwa a co za tym idzie dalszych łańcuchów pokarmowych.

Konieczne jest odwrócenie obecnego ogłupiałego ekologicznie trendu. Zalesienie całej powierzchni planety wszędzie tam, gdzie to tylko możliwe jest koniecznością. Las działa jak regulator obiegu wody w przyrodzie, blokuje nagrzewanie i wysuszanie powierzchni Ziemi a do tego filtruje wodę przez wydłużenie jej obiegu w ekosystemie. Dlaczego nie inwestuje się w nawadnianie i zalesianie pustyń które mogłoby zrównoważyć klimat oraz zwiększyć produkcję taniej, jeśli nie wręcz darmowej żywności? Ale oczywiście kogo obchodzi w systemie monetarnym aby nie było deficytów?? Przecież NIE DA SIĘ NA TYM ZAROBIĆ!! 

Mało brakowało a jednego z cudów techniki dokonałby podobno rzekomy dyktator Kaddafi w Libanie, budując wielką sztuczną rzekę (jedyny projekt o tak gigantycznej skali na świecie), oczywiście zbombardowało ten obiekt z zazdrości USA- moim zdaniem największy po Niemcach dotychczasowy światowy hegemon i terrorysta.

Produkcja (dosłownie druk ze śmieci obecnego zewnętrznego systemu!) pojazdów samochodowych w technologii antygrawitacyjnej, czyli bez skrzydeł i wirników nośnych, zdolnych także do lotów w pobliskiej przestrzeni kosmicznej a wszystko to z wykorzystaniem wszelkich możliwych do odzyskania odpadów z plastikowych tworzyw sztucznych, głównie PET. Opracowanie technologii dla osobowych pojazdów aero i astronautycznych potrzebnych do taniego i masowego transportu pracowników na orbitę i Księżyc oraz optymalizacji i wykorzystania miejsca dla ruchu powietrznego i odciążenia ruchu lądowego będącego obecnie  od lat w stanie przedzawałowym jest koniecznością i potrzebą NA WCZORAJ . Wystarczy sobie wyobrazić tylko zmiany jakie nastąpią w infrastrukturze miast gdzie zamiast zawalonych parkingów i chodników parkujemy na dachach, balkonach tarasach. Piesi nie giną w wypadkach drogowych a nawet nie pochlapią sobie nogawek od spodni. 
Dalsza część projektu to opracowanie technologii antygrawitacyjnego napędu dla mobilnych baz astronautycznych z habitatem działającym w pętli biologicznego sprzężenia zwrotnego zdolnych do regularnego i co najważniejsze- taniego bo samonośnego (bez rozbudowanej infrastruktury) przemieszczania z powierzchni Ziemi w daleką nawet pozasłoneczną i pozagalaktyczną przestrzeń kosmiczną.

 Pierwszym etapem omawianego projektu jest wykonanie redukcyjnego modelu antygrawitacyjnego samochodu osobowego oraz takiego rodzaju bazy astronautycznej składającej się z 19 sześciennych i 8 kulistych modułów w skali ~1:33 o wymiarach boków 30 cm (w formie nieco większej kostki Rubika) oraz wykonanie pomiarów i testów praktycznych, na co potrzebna jest relatywnie znikoma w porównaniu do reszty projektu część środków. 


Kolejnym etapem jest uruchomienie produkcji modułów z rozwiniętego w tym celu recyklingu. Tak wykonane habitaty zdolne do produkcji żywności roślinnej i podtrzymania oraz podniesienia poziomu zdrowia i jakości życia ludzkiego 
(na Ziemi nawet gdy nie będą wyposażone w silniki na tym etapie) mogą być umieszczone na pustyniach i biegunach, także na powierzchni wodnej i wszędzie gdzie znajdzie się nie zagospodarowany teren aby jednocześnie jak najwierniej odtworzyć surowe warunki panujące na pozostałych obiektach Układu Słonecznego bez względu na rodzaj powierzchni, zasobów w zakresie temperatur od zera bezwzględnego do 500°C.


50 % środków ze sprzedaży opracowanej technologii przeznaczone zostanie na wyszczególnione poniżej cele a w tym modernizację technologii i warunków środowiskowych na całej planecie.

Uruchomienie totalnie zwiększającej bezpieczeństwo technologii telekomunikacyjnego pozycjonowania położenia uczestników w ruchu naziemnym i powietrznym (w postaci prostej telefonicznej aplikacji Android)

- osób pieszych,

- osób z pojazdami bezsilnikowymi, napędzanych siłą mięśni,

- osób z maszynami zdalnie sterowanymi,

- pojazdów załogowych i zdalnie sterowanych drogowych, wodnych, powietrznych i orbitalnych,

- dodatkowo dla śledzenia liczebności wielu cennych gatunków zwierząt, głównie ptaków- w tym obecnie nie chronionych, dla zabezpieczenia przed lotem kolizyjnym dla poprawy bezpieczeństwa szeroko pojętego ruchu powietrznego.

Rozwój interplanetarnej elektro-astronautyki badawczej, turystycznej i gospodarczej;

Przeniesienie wszelkiej technologii produkcji wydalającej w procesie produkcyjnym jakiekolwiek toksyczne nie znane środowisku substancje na martwe planety i księżyce.

Projekt i produkcja nowej generacji lekkich kombinezonów egzo-szkieletów astronautycznych, odzyskujących tlen z CO² w elektrochemicznym, zamkniętym układzie sprzężenia zwrotnego, bez użycia ryzykownych środków chemicznych i ciężkich zbiorników, ograniczających użyteczność obecnie dostępnych kombinezonów. 


Regeneracja i zwiększenie wydajności ziemskiego habitatu przez wdrożenie wydobycia i eksploatacji zasobów mineralnych pozyskanych z sąsiednich ciał niebieskich wraz ze stabilizacją i ochroną ekosystemu, umożliwiająca utrzymanie ludzkiej populacji w wysokości co najmniej 100 miliardów ludzi potrzebnych do budowy i rozwoju interplanetarnej cywilizacji.


Modernizacja sektora energetycznego jako zdecentralizowanego systemu zasilania energią elektryczną terenów nisko zurbanizowanych i miejskich, wraz z demontażem przestarzałych ekologicznie elektrowni węglowych, niebezpiecznych i produkujących toksyczne odpady elektrowni atomowych, wysoko awaryjnych w trudnych warunkach klimatycznych elektrowni wiatrowych, mało wydajnych i awaryjnych oraz zawodnych elektrowni słonecznych oraz napowietrznych sieci energetycznych kolidujących z rozwojem elektromagnetycznego transportu powietrznego i kosmicznego.


Budowa światowej sieci systemu nawadniania narażonych na suszę lasów okolic obu zwrotników planety, chroniącej je przed nadmiernym wysuszaniem i zniszczeniem oraz wycofanie i przebudowa militariów w tym wszelkiego rodzaju transporterów i czołgów na załogowe i zdalnie sterowane buldożery strażackie, wyposażone w armaty wodne z cysternami do pomocy w gaszeniu pożarów, izolowania płonącej części lasu, budowy wałów przeciwpowodziowych, usuwania innych zniszczeń post katastroficznych oraz do zabezpieczania przed nimi.


Budowa kanałów nawadniających, oraz rewitalizacja i zalesianie możliwie jak największej ilości zdolnych od zalesienia terenów: pustynnych, prerii, stepów, terenów nieużytecznych w wyniku destrukcyjnej działalności człowieka oraz zniszczonych po wiadomym wszystkim, światowym Potopie, w celu uniknięcia karczowania lasów pod uprawy, jako bezwzględnie strategicznych buforów wilgoci warunkujących stabilizację i utrzymanie łagodnego klimatu, z przeznaczeniem pozyskanych terenów dla biodynamicznej masowej produkcji żywności ogrodniczej i sadowniczej za pomocą modułów proponowanej tu technologii.


Wdrożenie do systemu społecznego, szkolnictwa z bezstresową bez przemocową i nieszablonową nauką tak aby do społeczeństwa przyszłej cywilizacji nie dołączali zestresowani wariaci jak to ma obecnie miejsce lecz ludzie pełni spokoju ducha i równowagi wewnętrznej.  Wdrożenie nauk fizycznych i logicznych poprawionych o nowe wiadomości jak prawo implozyjnego wiru eterycznego, nauk humanistycznych w tym nauka empatii, prawa i obowiązki człowieka a w szczególności umiejętności zachowania granicy wolności, jako podstawy nauczania i fundamentu dojrzałości społeczeństwa interplanetarnego  a w przyszłości mam nadzieję także inter-stellarnego i inter-galaktycznego. Wdrożenie nowego systemu jako system bez ocen, bez kar i również bez... nagród. Przynajmniej tych materialnych. System bez klasyfikacji ludzi. Wartość jednostki określana jako jako prestiż i duma z sumy osiągnięć w wymiarze społecznym. System ze zredukowanym prawem do minimum, opartym o prawo naturalne w którym fundamentem jest wolność pozbawiona cech przemocy maksymalnie jak tylko to jest możliwe. System bez niewolnictwa jawnego i ukrytego, bez delegowania władzy danej osoby poza nią, gdzie nie ma możliwości aby ktokolwiek inny decydował o wolności innej osoby. Samo-władza jako wspólna decyzyjność przy pomocy sztucznej inteligencji o życiu grup ludzkich na poziomie rodziny, wsi, miasta, regionu czy planety i tak dalej. System byłby tak zbudowany aby nie generował w jednostce społecznej jej najgorszych instynktów i zdolności- przeciwnie. Zorganizowany pod kątem aby wyzwalał i promował jak najlepsze prospołeczne zachowania. Taki system społeczny który, jeśli chcemy aby przestały istnieć wartości obecne dziś w mediach promujące przemoc, próżność i inne odczłowieczające zachowania, ewaluuje w tym celu pozytywną prospołeczną aktywność jego beneficjenta. 


Do współpracy i wsparcia w budowie nowego systemu zapraszam wszystkich zainteresowanych. Tylko od Was zależy co z tego zostanie zrealizowane. 


Ludzie dzielą się przede wszystkim na dwa typy. Tych którzy widzą świat w czarno białych kolorach , są ślepo pewni siebie i jedynie słusznej prawdy emitowanej z tuby propagandowej systemu i tych którzy zawsze mają wątpliwości- nigdy nie są na 100% pewni wszystkiego co im powiedziano i sensu tego co ich otacza. To do tych ludzi skierowany jest ten post bo ludźmi pierwszego typu nie ma sensu w ogóle rozmawiać. Mają zabetonowane mózgi propagandą skorumpowanych środowisk mafijno-politycznych wysokiego szczebla i nic poza tym dla nich nie istnieje. 

Mówię tu o tym, jak mogłaby wyglądać dojrzała technologicznie i społecznie cywilizacja, ta kosmiczna której brak- choć dawno być mogła- w porównaniu z tą chimerą deficytu i destrukcji jaką mamy teraz i może jeszcze opiszę na czym polegałaby forma przejściowa. Konglomerat przedstawionych tu pomysłów i propozycji pozwoli z pozytywnym dla przeciętnej ludzkiej jednostki skutkiem, ominąć środkowym palcem zarabiający na niewiedzy człowieka cały ten totalitarny moloch- klikę, która już od dawna służy sama sobie, nie społeczeństwu. Trzeba być wyjątkowo naiwnym aby wierzyć że mafia która wykształciła się z władzy jest czymś co chce dobra nieoświeconego czy przeciętnie oświeconego człowieka. 

System monetarny którego program zawiera się w generowaniu ciągłego niedostatku służącego ustawicznej sprzedaży, obejść można swoją własną wyuczoną i zdecydowaną postawą, która zależy od tego czy zdecydujesz się wziąć całą odpowiedzialność wraz ze swoją wolnością na siebie - czy też nie, zanim sytuacja zmieni się na gorszą a z gorszej na jeszcze gorszą. Niestety problem dotknie nas wszystkich za rogiem kształtującej się na naszych oczach historii a na razie bez radykalnych zmian będzie tylko gorzej a że system trzeba przebudować gruntownie, to jest pewne.  Do tej pory wzniecany mediami informacyjny chaos nie pozwala pozbierać rzeczowych informacji dzięki którym można w ogóle zastanowić się jak to zrobić i od czego zacząć. Stąd pomysł na ten post.

Niczego tu nie zamieszczam co byłoby trywialne czy mało ważne, chyba że dla porównań i alegorii bo to zawsze działa na wyobraźnię.
Prawdę mówiąc, od dzieciństwa miałem nadzieję że dorośli wiedzą co robią. Im więcej mi przybywało lat, tym bardziej jednak czułem się zastanym sposobem działania ludzkiego świata i sytuacją rozczarowany. Jak dziś wygląda cywilizacja człowieka, każdy widzi ale postaram się opisać jak wyglądałaby cywilizacja gdyby człowiek potrafił utrzymywać swoje działania na humanistycznym poziomie gdyby człowiekowi chciało się być człowiekiem konstruktywnym tak jak obecnie mu się nie chce. Nie dziwię się temu. Niechciejstwo udziela się każdemu gdy widzi to co się wkoło dzieje. System paradoksalnie wychowuje ludzi do nieodpowiedzialności i to jest podstawa wszelkich cywilizacyjnych problemów. Aby to zmienić należy tworzyć już na poziomie przedszkola klimat wychowujący w stronę współpracy i altruizmu jak przystało na cywilizację miłości. Problem całej cywilizacji leży w naturze człowieka. W tym że nawet najpiękniejsze ideały z czasem trwania ludzkiego działania, dewaluują się, tracą na mocy, w miarę opadania emocji przyświecających w momencie powzięcia danej idei.
To co jest nazywane dziś cywilizacją to jakaś karykatura, nie tylko pod kątem kultury, sztuki, gospodarki ale też tego zanieczyszczającego środowisko wypierdka, zwanego niby nowoczesną technologią jakim są zakłady chemiczne które nie miały prawa zanieczyszczać natury jakimkolwiek syfem i to te zakłady należy przede wszystkim zlikwidować lub przenieść na tereny pozbawione roślinności. To one wraz z regulacją biegu rzek, ”betonozą„ miast, melioracją gruntów i wycinką lasów są winowajcą zniszczenia środowiska. Kto uważa inaczej ten trochę się zagubił. Należy chemicznych trucicieli przenieść na pustynie, a jeszcze lepiej w miarę konieczności zalesiania całej planety, jeśli tylko da radę, na inne planety i księżyce.
Cywilizacja w wydaniu człowieka od zarania ma wpisany kod autodestrukcji który nie pozwoli jej przetrwać jeśli wszyscy razem i każdy z osobna nie wykażemy się czymś dokładnie przeciwnym do obecnego zachowania - współpracą i samodyscypliną. W czasach starożytnych zdarzało się to już kilkukrokrotnie. Trzeba więc w końcu przyznać się że nie umiemy tego dobrze zrobić. 
Jak dotychczas pokazała historia, nie potrafimy MĄDRZE budować cywilizacji ani nawet zapewnić sobie przetrwania z tym co już wypracowaliśmy. Już w 80 tych latach pisano w fantastyce jak kolorowo i futurystyczne będzie wyglądał świat XXI wieku. A co mamy?..  Mało budujemy i wiele niszczymy, w dodatku w cyklicznej sinusoidalno-podobnej formie. Mamy już kilka światowych wojen jak trwałe plamy krwi na garniturze.
Czy wojny rozwiązują jakieś problemy? Co daje wojna? Chwilowo jest więcej miejsc pracy w wyniku zarówno zniszczeń jak i masowego morderstwa.
Czy bogactwo czyni człowieka w czymś lepszym od innych, a może mądrzejszym? Rywalizacja prowadziła często i coraz częściej prowadzi do groteski takiej jak zniszczenie rywala bądź spalenie jego dorobku. Czy można sprzedać ostatni śmieć technologiczny pod pozorem że to dla Twojego dobra? Widać to przykładowo w takich instytucjach jak Fundacja Billa i Melindy Gatesów. 

Przez odwrócenie niszczącej ekosystem działalności człowieka, powierzchnia Ziemi nie nagrzewałaby się w obecnej skali, wywołując nadmierne różnice ciśnienia i prądów powietrznych jak obecnie, a powiększyłyby się magazyny wody stabilizujące wilgotność i temperaturę powietrza przy powierzchni planety co przełoży się na znacznie mniejszą ilość huraganów i innych kataklizmów wywołanych nagłymi zmianami własności prądów atmosferycznych.

Należy także wszelkie toksyczne dla środowiska odpady, jak te pozostawiane po masowej produkcji karterów aluminiowych do silników spalinowych, lub odpady radioaktywne z elektrowni atomowych, przekształcić, lub usunąć na powierzchnie martwych biologicznie planet czy księżyców. 

Jak sobie wyobrażam przyszły i ostateczny system odwrotny w swym dążeniu od obecnego drapieżnego systemu? Odwrotny bo oparty na szlachetnych ideach - prawdzie, wolności, miłości i altruizmie? 

Najprościej jak to tylko możliwe. Prosty program to program o najmniejszej ilości możliwych błędów do popełnienia w trakcie jego funkcjonowania. A więc logicznym jest że musi posiadać jak najprostsze prawo. Tak aby do jego zrozumienia nie była potrzebna żadna najmniejsza nawet interpretacja. To po pierwsze. Prawo ma być tak napisane aby zachęcało do jego przestrzegania. Czyli im bardziej przestrzegasz prawa tym większe z tego masz gratyfikacje. Status materialny czy poziom życia byłby zapewniony dzięki automatyzacji, informatyzacji mechanizacji i robotyzacji. Wykluczenie tego typu celów z życia ludzkiego nie będzie to generowało negatywnych emocji i zachowań antyspołecznych jak obecnie. Nie będą też przez powszechną dostępność takiej technologii niczym emocjonującym i interesującym. Prestiżem społecznym moim zdaniem byłby wtedy rozwój intelektu i duchowości oraz osiągnięcia jednostki w zakresie działań prospołecznych. 
System musi być skonstruowany tak aby nie istniało w nim pojęcie władzy. Czyli w żaden sposób człowiek nie może stać ponad innym człowiekiem bo będzie to rodzić ucisk i dominację. Wybrany człowiek może jedynie służyć innym ludziom swoją wiedzą w znanej sobie dziedzinie. Zdobywanie wiedzy też będzie polegało na zachowaniu w tym zakresie pełnej swobody. Każdy studiuje tylko to co go pasjonuje. Na tym będzie polegało szkolnictwo w systemie który sobie wyobraziłem.
Dziś antropomorficzną władzę można zastąpić całkowicie zautomatyzowanym systemem który będzie dbał o przestrzeganie prawa po pierwsze za pomocą dydaktyki wyjaśniającej już od najmłodszych lat dlaczego jest to potrzebne i na podstawie historii o tym do czego doprowadziła jakakolwiek przemoc personalna czy globalna wynikająca z jego nieprzestrzegania. System ten będzie automatycznie nadzorował optymalną dystrybucję zasobów naturalnych jak żywność i sztucznych jak materiały technologiczne. Nie ma mowy więc o produkcji sztucznych substancji żywnościowych. A jeśli tak to również sztucznych substancji medycznych. Sektor związany bezpośrednio ze zdrowiem ludzkim będzie opierał się w stu procentach na substancjach naturalnych. 
Nowy system będzie też pozbawiony jakiejkolwiek formy sprzedaży tak jak reklamy, która zarówno w internecie co w świecie rzeczywistym szpeci wygląd osiedli i obraz rzeczywistości, kalecząc oko wraz z nerwami.. 
Jeśli uwolnimy produkcję darmowej energii elektrycznej to wszelkie koszty wytworzenia zasobów spadną do poziomu podłogi. Jaki sens wtedy ma sprzedaż? Sprzedaż ma sens tylko w systemie o wielu deficytach. Z logiczną konsekwencją pojawia się myśl... Czy można dać wiarę w to że obecny system nie jest w ukryciu wspierany przez podtrzymywanie i wywoływanie ich?! 
System który widzę oczyma mojej wyobraźni nie przewiduje też wsparcia dla przemocy. Boks i inne formy sportu opierające się na potencjalnej możliwości zadawania przemocy nie będą w tym systemie propagowane.  Przemoc zaczyna się już od słów. Nie można mówić sobie byle jak tego co chcemy bo to jest zarzewie czynu. Porównywanie mowy do czynów, wskazywało by że możemy robić sobie co chcemy skoro możemy mówić co chcemy. Obecne problemy cywilizacji zawierają się w znacznej części zaniedbaniem szkolnictwa w kwestii kultury wypowiadania się. Skoro nie jest to istotne to może wyjmy jak małpy i o nic w zakresie komunikacji nie dbajmy. Ani o język w mowie ani o słowo pisane. Wtedy szybko zrozumiano by o co tu chodzi i gdzie leży sens wolności w wypowiedzi.
Ludzie mają mieć także zapewnione bezpieczeństwo i byt z urodzenia, aby ich głównym zajęciem dnia było bez stresu  i w miłości wychowywać dzieci. 
 Od strony infrastruktury widzę system jako anty-globalny. Transport produktów zmniejszony do minimum. Produkcja żywności zamknięta do bliskiego sąsiedztwa miast tak aby wykluczyć konieczność konserwacji żywności. Dystrybucja zorganizowana do bieżącego rozdziału żywności i innych dóbr poprzez system podziemnych zautomatyzowanych szachtów niwelujący problem jednorazowych opakowań. Zamiast tego wdrażamy system zunifikowanych pojemników na żywność, dostarczających ją podziemnymi kanałami wprost do mieszkań gdzie nawet inwalida z najwyższego piętra samodzielnie dokona zamówienia za pomocą internetu.