Przedstawiona tu zebrana wiedza i pomysł projektu jest moją osobistą reakcją wynikającą z wyraźnie widocznego już upadku obecnej nieudolnie zorganizowanej cywilizacji wojny i rywalizacji i odpowiedzią na działania globalistów. Mamy dwie możliwości wyboru:
Czekać aż ”mądrzy inaczej„ czyli wszelkie elity w tym masoni którzy zapomnieli do czego pierwotnie zostały powołane ich kluby, zmodernizują cywilizację bolesnym dla zwykłych ludzi kosztem w nie wiadomo jak idiotyczną karłowatą, niewolniczą, urągającą ludzkiemu rozumowi formę, albo zorganizować się oddolnie jako zjednoczona społeczność i ustalić jak kreatywnie i w duchu wolności rozwiązać problem ludzkiej dotychczas, ogólnie mówiąc ślepej egzystencji i...
zacząć działać.
Zasadniczym celem projektu Magnetartechproject jest produkcja technologii antygrawitacyjnej dla transportu powietrznego i astronautycznego co usprawni znacznie codzienną egzystencję i uprości utrzymanie naziemnej infrastruktury, zwłaszcza drogowej. Jakiś procent ludzi nie zdecyduje się nigdy na transport lotniczy i powietrzny samochodowy więc ilość i szerokość dróg będzie mogła zostać z czasem znacznie zredukowana.
Nie jest to łatwy cel ale droga do niego jest po pierwsze konieczna, gdy nie chcemy bezsensownie ograniczać przyrostu ludzkiej populacji o której przyrost wcześniej wszyscy się przecież mniej lub bardziej świadomie starali. Reorganizując zasoby można na Ziemi utrzymać nie 10 a jak wspomniałem nawet 100 milionów ludzi i nie jest to krytyczny limit. Tymczasem panujący nam miłościwie ”indioci„ chcieli populację wytępić i jeśli się dyżurnemu pseudointeligentowi Gatesowi coś pokiełbasi w rachunkach to być może nawet w pobliże zera a jest takie ryzyko. A jak wiadomo nauka obecnie oparta jest na wielu nowoczesnych religijnopodobnych zabobonach jak ten związany ze szkodliwością CO².
Services – usługi, z których korzysta ludność w uśrednieniu,
Energy – średni poziom zużywanej energii przez ludzi,
C – ilość CO² emitowanego na jednostkę energii (co jest oczywiście bez znaczenia bo CO² pobudza przyrost flory a w konsekwencji także fauny).
Doga upadku i wyczerpania możliwości tej feudalnej niewolniczej formy cywilizacji jest już bardzo wyraźnie widoczna w obecnych czasach, dlatego wraz z dostępem do przedstawionej tu technologii zwiększy się poziom wolności każdego człowieka jak na kosmiczną skalę przystało. Tym samym zminimalizuje to być może nawet do zera zachowania agresywne w całym społeczeństwie naszej planety. Stały pogłębiający się dyskomfort wynikający z wzajemnej zależności jednostki od innych jak też od systemu i wzrastającego deficytu zasobów oraz kosztów życia powoduje że człowiek przestawia się w agresywny tryb walki o byt i przetrwanie. To system wywołuje wśród ludzi odpowiednie dla jego głównego zarysu zachowania, nie odwrotnie więc to system najpierw trzeba zmienić a nie batożyć za występki człowieka. Człowiek dostosowuje się do zastanego systemu, nie rodzi się zły. Gdy każdy zobaczy otaczający go porządek wtedy zmieni się sam. Stąd pomysł na firmę-system w której każdy zatrudniony będzie miał dostęp do tej technologii pod warunkiem przestrzegania prostych zasad opisanych w innym poście na temat wolności.
Upgread-u brak a jak wiemy, wszystko co jakiś czas należy posprzątać czy odkurzyć. I ten czas nadchodzi. Cywilizacja posprząta samą siebie. Ziarno wreszcie oddzieli się od plew. Nie będzie miejsca na obecną dystopię.
W związku z tym że nasza "półboska" i zarazem "pół-małpia" cywilizacja trwa resztką sił a nic spektakularnego poza wyzyskiem jednych przez drugich się nie zrealizowało od dłuższego czasu do teraz, należy się spodziewać że każdy kolejny osiągnięty poziom technologiczny, jak zwykle zostanie użyty najpierw PRZECIWKO człowiekowi. Teraz już nie wystarczy szabelka, karabin i koktajl Mołotowa. Teraz wróg stał się niewidzialny. Wróg pozorny oczywiście bo nie natury należy się bać a ludzi z wypaczoną inteligencją i pieniędzmi ale bez humanizmu pokroju Billa Gatesa oraz ludzkiego pseudo-prawa sprzecznego z naturalnym i wszelkich biochemicznych technologii ukrytych w laboratoriach dla późniejszej regularnej depopulacji. Dopiero po bolesnym przerobieniu obecnego etapu jak zwykle okaże się że jednak człowiek mądry jest po szkodzie i tylko wespół z naturą możemy tworzyć konstruktywną technologię i szczęśliwą cywilizację która nie szkodzi ani naturze ani człowiekowi. Na razie jednak ten poziom majaczy gdzieś daleko na horyzoncie. I Aby to piękne marzenie o bosko zorganizowanej cywilizacji przyspieszyć należy wreszcie zrobić COŚ INACZEJ. Jak to ojciec chrzestny obecnej obłędnej fizyki powiedział :
"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów"
Obopólna zgoda szczytu i podstawy piramidy społecznej na globalne drwiny z oczywistej logiki i brak wytyczonych fundamentów wolności (tak jak z miłością- każdy zna to słowo ale nikt nie wie jak powinna wyglądać) spowodowała że skala porażki socjalno-kapitalistycznego eksperymentu zaczęła się niebezpiecznie pogłębiać. Były dwie wojny, pandemie świńskiej, ptasiej grypy i inne (sztucznie)generowane dla zysku problemy. Wszystkie te problemy przyszły między innymi dlatego że system jest nakierowany na ekskluzywny kapitalizm a masowy socjalizm. Ciągłą sprzedaż niepotrzebnego często byle gówna, wciskanego masom ludzkim. A ponieważ szkoła nie uczy niczego ważnego, jedynie jak zostać leniwym egoistycznym i rywalizującym człowiekiem, zapomniano zadbać o porządek, choćby bio-degradowalne opakowania przykładowo z plastiku konopnego.
Innym problemem jest brak informacji społecznej jak ludzie mają zadbać o środowisko i ogólnie jak mogą stać się bardziej odpowiedzialnymi za cywilizację a bogaci ponieważ już się dorobili, śmiało przystąpili do depopulacji bo na co wielkiemu biznesowi ludzie którzy żyją tylko po to by jeść i trwać bez większej kreatywności? Zorientowany na pieniądz system, nic z nich nie ma. Więc zamiast poradzić sobie z problemem doinformowania społeczeństw i braku technologii recyklingu, wolą egoistycznie przeprowadzić w to miejsce recykling populacji bo przecież taniej i prościej...
System monetarny okazał się już dawno nieefektywny w swoim działaniu. Porównałbym go do funkcji "ssania" w starszego typu pojazdach spalinowych. O ile początkowo pozwala ona na uruchomienie pojazdu, o tyle z czasem, gdy pojazd się rozpędzi należy ją wyłączyć, ponieważ dalsza jazda może zakończyć się destrukcją układu napędowego. Co do głównej wady systemu, receptą na naprawę jest wycofanie z niego elementu tzw. władzy. Przeczy to zjawisko społeczne z resztą Konwencji Praw Człowieka. W żadnym wypadku nie można w nowym świecie przyjmować ani ustalać istnienia dotychczasowej feudalnej formy władzy w postaci rządów państwowych ani tzw. rządu światowego i pochodnych tajnych czy jawnych stowarzyszeń stawiających siebie ponad innymi. Konieczna jest wymiana archaicznego i kompletnie nieefektywnego kastowego, mafijnego konglomeratu wytworzonego kapitalistycznym wyzyskiem mas ludzkich, jakim z czasem stała się tzw. władza. Stawianie ludzi ponad innymi ludźmi z zasady jest widziane jako łamanie praw człowieka.
Tym razem badania przeprowadzono nie na grupie przypadkowych ochotników, ale ankiety w tej sprawie rozesłano do blisko 60 ekspertów w różnych krajach, którzy publikowali wcześniej prace na podobne tematy. Mieli ocenić, jak bardzo konkretne cechy charakteru można wiązać z inteligencją, duchowością i właśnie mądrością. Eksperci w większości zgodzili się, że mądrość to cecha wyłącznie ludzka. Potwierdzili, że jest wyrazem osobistego rozwoju poznawczego i emocjonalnego, który opiera się na doświadczeniu. Zdaniem większości, mądrość jest cechą, której można się nauczyć, można ją też ocenić, nie można natomiast wzmocnić jej przy użyciu żadnych leków. Wśród ankietowanych dominuje przekonanie, że mądrość można kojarzyć przede wszystkim z empatią, moralnością i stabilnością emocjonalną. To nadal nie jest w pełni precyzyjna definicja, ale można ją uznać za wskazówkę, jak rozpoznać naprawdę mądrą osobę, gdy zdarzy się nam się ją spotkać.
Uznawany za inteligentnego Bill Gates należący do światowej elity w swoim wystąpieniu w ramach tzw. konferencji Ted Talks wypowiedział się w sposób następujący „Jeśli wykonamy kawał na prawdę dobrej roboty to za pomocą szczepionek i planowania rodziny możemy zmniejszyć populację ludzką na świecie o 10 -15%”. Ale... czy to jest mądrość? Obecnie 15% populacji ludzkiej na świecie to około 1 miliarda. Jeśli przyjmiemy że szczepienia będą przeprowadzane co roku, daje to po ~15 latach ograniczenie populacji do 500 milionów. Czy to wszystko na co stać, przedstawiciela podobno bardzo rozwiniętej cywilizacji? Nie wspominając o poziomie humanizmu na wysokości kreatury, oznaczałoby to zmarnowanie obecnego potencjału ludzkiego i nieprzypadkowej szansy na zbudowanie interplanetarnej cywilizacji. Ciekaw jestem co na ten temat dziś napisałby znany całemu światu z futurystyki, pisarz polskiego pochodzenia- Stanisław Lem, tak zakochany ponoć w nauce...
Zamiast idiotycznych działań pogłębiających degenerację środowiska planety którym jest też ludzkość, konieczna jest wręcz jego odbudowa i regeneracja przy zaangażowaniu całego dostępnego ~ 8 miliardowego „kapitału ludzkiego”, który moim zdaniem nie pojawił się bez przyczyny. Nie po to, aby się nawzajem wytępić. Nie aby ze sobą rywalizować i walczyć jak uczą tego dotychczasowe prymitywnie zorganizowane rockefellerowskie szkoły.
Dzisiaj potrzebna jest współpraca dla budowania bez-wojennej, bez-terrorystycznej (wojsko, agentury, policja), apolitycznej, bez-urzędniczej a więc bez-korupcyjnej, niekonsumpcyjnej i bez-państwowej cywilizacji. Teraz albo nigdy. Niestety, inwestycje w dziedzinie astronautyki uważanej ogólnie jeszcze za beletrystykę, mogącej pociągnąć za sobą ludzi i odwrócić sytuację pozyskaniem zasobów spoza planety, są mizerne w porównaniu z choćby tempem rozwoju i wielkością inwestycji w gałąź przemysłu militarnego, mimo że zupełnie nie służy on zrównoważonemu rozwojowi cywilizacji.
Wzdrygamy się na myśl o wojnie, jednocześnie wpadając w zachwyt na pikniku militariów. A może najwyższy czas skończyć ze schizofrenią w rozumowaniu i postrzeganiu zjawisk? Taki zachwyt powinien mieć miejsce jedynie na widok elektrycznych maszyn umożliwiających podróże w przestrzeni kosmicznej jednak zainteresowanie społeczne potencjałem jaki astronautyka niesie dla całej cywilizacji jest na znikomym poziomie. Nie pozwalają na to wady "wrodzone" systemu jak masowa konsumpcja wątpliwej wartości "techno-gówna", generującego gigantyczny śmietnik, konieczność produkcji masowej ilości nietrwałych i często niepotrzebnych produktów w celu utrzymania na rynku zarówno wielkich koncernów jak i małych firm, tworzących morze, jak widać, nieporadnie utylizowanego śmiecia. Proces tworzenia miejsc pracy polega na tworzeniu problemu na który znajduje się rozwiązanie a przy okazji do tego rozwiązania tworzy się kolejne produkty i miejsca pracy i kolejne problemy i tak w kółko. Wiele problemów tej cywilizacji dałby się zastąpić jednym inteligentnym i mądrym rozwiązaniem zamiast kaskad czy wręcz wodospadów naprzemiennych problemów i pozornych bo niepełnych ich rozwiązań.
W rozwoju świadomej cywilizacji nie można się kierować zyskiem. To ślepa uliczka pozornie oficjalnej współpracy jednak w szczegółach tylko i wyłącznie rywalizacji. To że jest możliwość zarobienia pieniędzy nie znaczy, że jest to samo w sobie dobre i moralne, ale to trzeba jeszcze umieć zauważyć.
Winę za sytuację ponoszą przede wszystkim naukowcy, choć dawno mogli podjąć odpowiednie kroki zapobiegające szybkiemu powstawaniu odpadów. To na nich spoczywa odpowiedzialność co producenci wprowadzają na tzw. rynek i jakie będą tego dalsze konsekwencje, więc problemy powstałe z powodu produkcji toksyn powinni usuwać na własny koszt.
Czy my, ludzie coś przegapiliśmy? Czy może nauka jest spychana grantami w kierunku wygodnym biznesowi wielkich korporacji?
Opierając się o dorobek projektu systemu zasobowego ("The Venus Project") dzieła życia inż. Jacque Fresco, jest szansa na uruchomienie technologii dla cywilizacji interplanetarnej, odbudowę środowiska oraz przeorganizowanie ziemskiej cywilizacji w coś bardziej kreatywnego niż banalna egzystencja z perspektywą zamkniętego w czterech ścianach wirtualnego życia przed komputerem z dochodu gwarantowanego, przypominająca sceny z filmu "Idiokracja". Zamiast kosztownie, nieefektywnie i co gorsza bezpodstawnie zmniejszać ilość CO² w atmosferze albo militaryzować kraje lub też realizować inne równie głupie przedsięwzięcia naukowe nie mające podstaw w logice jak budowa kosztownych zderzaczy hadronów czy budowy elektrowni termojądrowych, wszelkie fundusze jak również zasoby można przeznaczyć choćby na odwrócenie zmian środowiska spowodowanych działalnością człowieka i na rozwój astronautyki elektromagnetycznej.
Są przesłanki że aktywność Słońca spadnie, powodując małą epokę lodowcową w przeciągu ok 40 lat, poznamy prawdę po nadchodzących okresach zimowych, choć osobiście nie zaobserwowałem globalnego ocieplenia czy oziębienia a jedynie efekt rozchwiania klimatu spowodowany skróceniem obiegu wody w przyrodzie wywołanym wycinką lasów, osuszaniem gruntów czy regulacją koryt rzek, co zwiększyło niewątpliwie ilość pozyskanego drewna, również ilość pożarów czy powodzi, natomiast nie ma nic wspólnego z ilością CO² który jest ZUPEŁNIE NATURALNYM gazem. Powodem rozchwiania klimatu są drastyczne różnice temperatur nad lądem, wywołujące huragany, tornada, gradobicia, powodzie, ogółem gwałtowne zmiany pogody spowodowane brakiem możliwości utrzymania wody przy powierzchni gruntu. Idealnie rozwiązują ten problem podmokłe łąki i lasy, które jednocześnie w ten sposób rozwijają liczebność owadów a wraz z nimi drobnej zwierzyny w tym szczególnie ptactwa a co za tym idzie dalszych łańcuchów pokarmowych.
Konieczne jest odwrócenie obecnego ogłupiałego ekologicznie trendu. Zalesienie całej powierzchni planety wszędzie tam, gdzie to tylko możliwe jest koniecznością. Las działa jak regulator obiegu wody w przyrodzie, blokuje nagrzewanie i wysuszanie powierzchni Ziemi a do tego filtruje wodę przez wydłużenie jej obiegu w ekosystemie. Dlaczego nie inwestuje się w nawadnianie i zalesianie pustyń które mogłoby zrównoważyć klimat oraz zwiększyć produkcję taniej, jeśli nie wręcz darmowej żywności? Ale oczywiście kogo obchodzi w systemie monetarnym aby nie było deficytów?? Przecież NIE DA SIĘ NA TYM ZAROBIĆ!!
Mało brakowało a jednego z cudów techniki dokonałby podobno rzekomy dyktator Kaddafi w Libanie, budując wielką sztuczną rzekę (jedyny projekt o tak gigantycznej skali na świecie), oczywiście zbombardowało ten obiekt z zazdrości USA- moim zdaniem największy po Niemcach dotychczasowy światowy hegemon i terrorysta.
50 % środków ze sprzedaży opracowanej technologii przeznaczone zostanie na wyszczególnione poniżej cele a w tym modernizację technologii i warunków środowiskowych na całej planecie.
Uruchomienie totalnie zwiększającej bezpieczeństwo technologii telekomunikacyjnego pozycjonowania położenia uczestników w ruchu naziemnym i powietrznym (w postaci prostej telefonicznej aplikacji Android)
- osób pieszych,
- osób z pojazdami bezsilnikowymi, napędzanych siłą mięśni,
- osób z maszynami zdalnie sterowanymi,
- pojazdów załogowych i zdalnie sterowanych drogowych, wodnych, powietrznych i orbitalnych,
- dodatkowo dla śledzenia liczebności wielu cennych gatunków zwierząt, głównie ptaków- w tym obecnie nie chronionych, dla zabezpieczenia przed lotem kolizyjnym dla poprawy bezpieczeństwa szeroko pojętego ruchu powietrznego.
Rozwój interplanetarnej elektro-astronautyki badawczej, turystycznej i gospodarczej;
Przeniesienie wszelkiej technologii produkcji wydalającej w procesie produkcyjnym jakiekolwiek toksyczne nie znane środowisku substancje na martwe planety i księżyce.
Projekt i produkcja nowej generacji lekkich kombinezonów egzo-szkieletów astronautycznych, odzyskujących tlen z CO² w elektrochemicznym, zamkniętym układzie sprzężenia zwrotnego, bez użycia ryzykownych środków chemicznych i ciężkich zbiorników, ograniczających użyteczność obecnie dostępnych kombinezonów.
Regeneracja i zwiększenie wydajności ziemskiego habitatu przez wdrożenie wydobycia i eksploatacji zasobów mineralnych pozyskanych z sąsiednich ciał niebieskich wraz ze stabilizacją i ochroną ekosystemu, umożliwiająca utrzymanie ludzkiej populacji w wysokości co najmniej 100 miliardów ludzi potrzebnych do budowy i rozwoju interplanetarnej cywilizacji.
Modernizacja sektora energetycznego jako zdecentralizowanego systemu zasilania energią elektryczną terenów nisko zurbanizowanych i miejskich, wraz z demontażem przestarzałych ekologicznie elektrowni węglowych, niebezpiecznych i produkujących toksyczne odpady elektrowni atomowych, wysoko awaryjnych w trudnych warunkach klimatycznych elektrowni wiatrowych, mało wydajnych i awaryjnych oraz zawodnych elektrowni słonecznych oraz napowietrznych sieci energetycznych kolidujących z rozwojem elektromagnetycznego transportu powietrznego i kosmicznego.
Budowa światowej sieci systemu nawadniania narażonych na suszę lasów okolic obu zwrotników planety, chroniącej je przed nadmiernym wysuszaniem i zniszczeniem oraz wycofanie i przebudowa militariów w tym wszelkiego rodzaju transporterów i czołgów na załogowe i zdalnie sterowane buldożery strażackie, wyposażone w armaty wodne z cysternami do pomocy w gaszeniu pożarów, izolowania płonącej części lasu, budowy wałów przeciwpowodziowych, usuwania innych zniszczeń post katastroficznych oraz do zabezpieczania przed nimi.
Budowa kanałów nawadniających, oraz rewitalizacja i zalesianie możliwie jak największej ilości zdolnych od zalesienia terenów: pustynnych, prerii, stepów, terenów nieużytecznych w wyniku destrukcyjnej działalności człowieka oraz zniszczonych po wiadomym wszystkim, światowym Potopie, w celu uniknięcia karczowania lasów pod uprawy, jako bezwzględnie strategicznych buforów wilgoci warunkujących stabilizację i utrzymanie łagodnego klimatu, z przeznaczeniem pozyskanych terenów dla biodynamicznej masowej produkcji żywności ogrodniczej i sadowniczej za pomocą modułów proponowanej tu technologii.
Wdrożenie do systemu społecznego, szkolnictwa z bezstresową bez przemocową i nieszablonową nauką tak aby do społeczeństwa przyszłej cywilizacji nie dołączali zestresowani wariaci jak to ma obecnie miejsce lecz ludzie pełni spokoju ducha i równowagi wewnętrznej. Wdrożenie nauk fizycznych i logicznych poprawionych o nowe wiadomości jak prawo implozyjnego wiru eterycznego, nauk humanistycznych w tym nauka empatii, prawa i obowiązki człowieka a w szczególności umiejętności zachowania granicy wolności, jako podstawy nauczania i fundamentu dojrzałości społeczeństwa interplanetarnego a w przyszłości mam nadzieję także inter-stellarnego i inter-galaktycznego. Wdrożenie nowego systemu jako system bez ocen, bez kar i również bez... nagród. Przynajmniej tych materialnych. System bez klasyfikacji ludzi. Wartość jednostki określana jako jako prestiż i duma z sumy osiągnięć w wymiarze społecznym. System ze zredukowanym prawem do minimum, opartym o prawo naturalne w którym fundamentem jest wolność pozbawiona cech przemocy maksymalnie jak tylko to jest możliwe. System bez niewolnictwa jawnego i ukrytego, bez delegowania władzy danej osoby poza nią, gdzie nie ma możliwości aby ktokolwiek inny decydował o wolności innej osoby. Samo-władza jako wspólna decyzyjność przy pomocy sztucznej inteligencji o życiu grup ludzkich na poziomie rodziny, wsi, miasta, regionu czy planety i tak dalej. System byłby tak zbudowany aby nie generował w jednostce społecznej jej najgorszych instynktów i zdolności- przeciwnie. Zorganizowany pod kątem aby wyzwalał i promował jak najlepsze prospołeczne zachowania. Taki system społeczny który, jeśli chcemy aby przestały istnieć wartości obecne dziś w mediach promujące przemoc, próżność i inne odczłowieczające zachowania, ewaluuje w tym celu pozytywną prospołeczną aktywność jego beneficjenta.
Do współpracy i wsparcia w budowie nowego systemu zapraszam wszystkich zainteresowanych. Tylko od Was zależy co z tego zostanie zrealizowane.
Ludzie dzielą się przede wszystkim na dwa typy. Tych którzy widzą świat w czarno białych kolorach , są ślepo pewni siebie i jedynie słusznej prawdy emitowanej z tuby propagandowej systemu i tych którzy zawsze mają wątpliwości- nigdy nie są na 100% pewni wszystkiego co im powiedziano i sensu tego co ich otacza. To do tych ludzi skierowany jest ten post bo ludźmi pierwszego typu nie ma sensu w ogóle rozmawiać. Mają zabetonowane mózgi propagandą skorumpowanych środowisk mafijno-politycznych wysokiego szczebla i nic poza tym dla nich nie istnieje.
Mówię tu o tym, jak mogłaby wyglądać dojrzała technologicznie i społecznie cywilizacja, ta kosmiczna której brak- choć dawno być mogła- w porównaniu z tą chimerą deficytu i destrukcji jaką mamy teraz i może jeszcze opiszę na czym polegałaby forma przejściowa. Konglomerat przedstawionych tu pomysłów i propozycji pozwoli z pozytywnym dla przeciętnej ludzkiej jednostki skutkiem, ominąć środkowym palcem zarabiający na niewiedzy człowieka cały ten totalitarny moloch- klikę, która już od dawna służy sama sobie, nie społeczeństwu. Trzeba być wyjątkowo naiwnym aby wierzyć że mafia która wykształciła się z władzy jest czymś co chce dobra nieoświeconego czy przeciętnie oświeconego człowieka.
System monetarny którego program zawiera się w generowaniu ciągłego niedostatku służącego ustawicznej sprzedaży, obejść można swoją własną wyuczoną i zdecydowaną postawą, która zależy od tego czy zdecydujesz się wziąć całą odpowiedzialność wraz ze swoją wolnością na siebie - czy też nie, zanim sytuacja zmieni się na gorszą a z gorszej na jeszcze gorszą. Niestety problem dotknie nas wszystkich za rogiem kształtującej się na naszych oczach historii a na razie bez radykalnych zmian będzie tylko gorzej a że system trzeba przebudować gruntownie, to jest pewne. Do tej pory wzniecany mediami informacyjny chaos nie pozwala pozbierać rzeczowych informacji dzięki którym można w ogóle zastanowić się jak to zrobić i od czego zacząć. Stąd pomysł na ten post.
Prawdę mówiąc, od dzieciństwa miałem nadzieję że dorośli wiedzą co robią. Im więcej mi przybywało lat, tym bardziej jednak czułem się zastanym sposobem działania ludzkiego świata i sytuacją rozczarowany. Jak dziś wygląda cywilizacja człowieka, każdy widzi ale postaram się opisać jak wyglądałaby cywilizacja gdyby człowiek potrafił utrzymywać swoje działania na humanistycznym poziomie gdyby człowiekowi chciało się być człowiekiem konstruktywnym tak jak obecnie mu się nie chce. Nie dziwię się temu. Niechciejstwo udziela się każdemu gdy widzi to co się wkoło dzieje. System paradoksalnie wychowuje ludzi do nieodpowiedzialności i to jest podstawa wszelkich cywilizacyjnych problemów. Aby to zmienić należy tworzyć już na poziomie przedszkola klimat wychowujący w stronę współpracy i altruizmu jak przystało na cywilizację miłości. Problem całej cywilizacji leży w naturze człowieka. W tym że nawet najpiękniejsze ideały z czasem trwania ludzkiego działania, dewaluują się, tracą na mocy, w miarę opadania emocji przyświecających w momencie powzięcia danej idei.
To co jest nazywane dziś cywilizacją to jakaś karykatura, nie tylko pod kątem kultury, sztuki, gospodarki ale też tego zanieczyszczającego środowisko wypierdka, zwanego niby nowoczesną technologią jakim są zakłady chemiczne które nie miały prawa zanieczyszczać natury jakimkolwiek syfem i to te zakłady należy przede wszystkim zlikwidować lub przenieść na tereny pozbawione roślinności. To one wraz z regulacją biegu rzek, ”betonozą„ miast, melioracją gruntów i wycinką lasów są winowajcą zniszczenia środowiska. Kto uważa inaczej ten trochę się zagubił. Należy chemicznych trucicieli przenieść na pustynie, a jeszcze lepiej w miarę konieczności zalesiania całej planety, jeśli tylko da radę, na inne planety i księżyce.
Cywilizacja w wydaniu człowieka od zarania ma wpisany kod autodestrukcji który nie pozwoli jej przetrwać jeśli wszyscy razem i każdy z osobna nie wykażemy się czymś dokładnie przeciwnym do obecnego zachowania - współpracą i samodyscypliną. W czasach starożytnych zdarzało się to już kilkukrokrotnie. Trzeba więc w końcu przyznać się że nie umiemy tego dobrze zrobić.
Czy wojny rozwiązują jakieś problemy? Co daje wojna? Chwilowo jest więcej miejsc pracy w wyniku zarówno zniszczeń jak i masowego morderstwa.
Należy także wszelkie toksyczne dla środowiska odpady, jak te pozostawiane po masowej produkcji karterów aluminiowych do silników spalinowych, lub odpady radioaktywne z elektrowni atomowych, przekształcić, lub usunąć na powierzchnie martwych biologicznie planet czy księżyców.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz